Niepowodzeń ciąg dalszy ...
Ok. (tak zacznę zdanie ,ze niby jestem wyluzowana) Pojechałam na wizualizację łazienki. 3 h coś strugaliśmy w tym bardzo marnym jakościowo programie ,który nie wizualiuje koloru płytek. Zapłaciłam za projekt (wybieranie płytek nie jest moja mocną stroną, wiec cieszyłam sie jak głupia - bardzo dobre słowo -że MAM TO za sobą płytki dla mnie piękne, corka tez te 3 godziny przetrzymała ze mną. HAPPY ... wiec przyjechałam do domu i dzwonię żeby sie umówić na zamówienie płytek (po drobnych konsultacjach z mężem ) a pan mi wyskakuje (po umówieniu sie ze mną na konkretna godzinę )ZE CZEŚĆ PŁYTEK KTÓRE WYBRAŁAM na jedna ze ścian o wysokości 3.05 metra , jeszcze nawet miałam nimi obudować kibel NIE KOSZTUJĄ 139 zł za metr TYLKO 139 zł za SZTUKĘ ... zacytowalabym tu tekst z poranku kojota ... masa energii ,psu w....
Komentarze